. . .
x D 3 chyba notka z dede dla Ani Muchy : *
bo dziś ma 4 `rocznice : D
taa papieża śmierci.`
kocham ; oo .
to, że nie mam chłopaka nie znaczy , że jestem nikim.
Kiedy dorosnę, to mój kot też dorośnie i będzie tygrysem, a wtedy was wszystkich pożre.
Wszyscy jej mówili ,że to cholerny podrywacz i sama też o tym wiedziała... Była przekonana ,że go nie kocha tylko nie wiedziała dlaczego serce zawsze biło jej jak oszalałe ,kiedy tylko napisał <3
'Najpierw Ci się podoba - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny- chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem on Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce- zauroczenie. Trwa to dość długo. Jest oglądanie się za nim na ulicy, śledzenie jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo on kocha inną.'
- muszę Ci coś powiedzieć. wiem, że to nie będzie Cie interesować i w ogóle.
- no mów.
- i wiem że nie będzie Cie to interesować ani nic...
- no mów no.
- będziesz miała to pewnie w dupie i w ogóle ale ... jestem głodna.
chyba za bardzo chce należeć do niego i tylko do niego .to boli wiem,ale gdybym
tylko mogła być obojętna wobec niego to od dawna należałby do mnie < 3
no boyfrend, no problem !
. Poszła na balkon, stanęła na poręczy i zobaczyła tylko jak siedział przy kompie. Pomyślała, że życie jest do dupy i skoczyła. Zostawiła tylko karteczkę z napisem : 'powiedzcie MU, że go kochałam '. < 3
Kilkanaście lat temu dostałam nową grę. Nazywała się życie. Grałam w nią codziennie. 24 na dobę. Aż pewnego razu doszłam do nowego poziomu o nazwie
'miłość'. Nie dałam rady. Wyskoczył napis 'Game Over'.
Pieprzyć tych , którzy każą Ci się zmieniać. Albo zaakceptują Cię taką jaka jesteś , albo niech spierdalają. Proste
zmieniam zdanie co pięć minut, a humor jeszcze częściej. jestem beznadziejna i pojebana. cześć.
Nie jestem cholerną pesymistką, pieprzoną realistką ani pogodną optymistką. Jestem dziewczyną z marzeniami, która wie, że w życiu nie ma łatwo. Nigdy nie poddaję się, nie uciekam marzeniami do innego wymiaru. Jestem dziewczyną którą wychowało życie.
ejj , on tylko sie zabawiał. Bo przecież gra na uczuciach to taka fajna sprawa.
Bo ja lubię po prostu uśmiechać się gdy Cię widzę , zapominać języka w buzi gdy powiesz 'siema' . Tak po prostu lubię to .
`.Orka się uwolni, Lessie wróci, Nemo się odnajdzie... a Ty mnie pokochasz.
- Nadal jesteś singlem ?
- Nie kurwa , albumem muzycznym.
Każda mama myśli,że jego dziecko jest najpiękniejsze, ale tylko moja ma rację.
czasami mam ochotę napisać, tak po koleżeńsku: `hej, co tam?`. tylko boję się przeczytać, że czekasz na inną..
To dziwne uczucie kiedy nie wiesz co zrobić, jaką decyzje podjąć. Jesteś pomiędzy tym co chcesz, a tym co powinnaś wybrać.
rzadko mamy wpływ na to, kto pojawi się w naszym życiu, ale czasem mamy po prostu to cholerne szczęście.
Już nie wiem kim jestem. Co innego w domu, w szkole, w MDKu, w internecie. Wszędzie jest jakaś cząstka mnie, tylko nie mam pojęcia, jak pozbierać te pojebane puzzle, aby ułożyć samą siebie. Może jeśli będę już pewna, gdzie pójdę do szkoły, odpocznę, wyśpię się, poznam jakichś nowych ludzi, wyrwę się od tego wszystkiego, może uda mi się zatrzymać te filozoficzne rozmyślania i będę mogła się zająć życiem. Ale kiedy? Teraz jest najważniejszy okres gimnazjum, po tym miesiącu już więcej tu nie wrócę i nie będę mogła niczego naprawić. Od tego będzie zależała moja przyszłość. A przecież robię to pierwszy raz. Mam prawo popełnić błąd. Z drugiej strony nie mam możliwości naprawienia, w razie porażki. A to myślenie o przyszłości i o ważnych życiowo wyborach mnie wykańcza.
a każdym razem kiedy do mnie napiszesz ja wyobrażam sobie, że Ci na mnie zależy, że jestem dla Ciebie kimś ważnym i chociaż napiszesz tylko: co u Ciebie? ja czekam na kolejną wiadomość o treści: tęsknie za Tobą. teraz nie dziwię się jak mówią, że jestem uzależniona od Ciebie. sama to zauważyłam...
Jestem oazą spokoju. Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora .
Po pierwsze o rodzinę zadbać, po drugie przyjaźni nie definiuje, najszczerszą przyjaźń się czuję, nie oszukuję, i mówię, nie uszczęśliwisz wszystkich, przede wszystkim, bądź bliski dla bliskich.
Wiem, że już nigdy nie będę inna.
To nie jest wieś gdzie dzieci głaszczą krówki, tu dzieci czują syf już od podstawówki.
chociaż mówię wszystkim dookoła, że nic z tego nie będzie, to mój PIN w telefonie, to nadal Twoja data urodzin.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz